W tym roku Arena Młodych, w odróżnieniu od poprzednich trwała trzy dni i była podzielona na trzy etapy – etap szkolny, etap parafialny (dekanalny) oraz ostatnie spotkanie, które odbyło się dziś w łódzkiej Start Arenie.

Młodzież szkół ponadgimnazjalnych wysłuchała świadectw ludzi, którzy na drodze swojego życia spotkali Pana Boga i po doświadczeniu przebaczenia i uzdrowienia duchowego dzielą się swoją wiarą z innymi zachęcając do osobowego spotkania z Jezusem obecnym w Słowie, Eucharystii i drugim człowieku.

Po uroczystym wprowadzeniu Ewangelii uczestnicy Areny wysłuchali fragmentu o spotkaniu Jezusa z Zacheuszem, który wszedł na Sykomorę, aby zobaczyć Mistrza z Nazaretu. Następnie Słowo Boże skomentował pomysłodawca Areny Młodych arcybiskup Grzegorz Ryś. - Zacheusz był ciekawy kim jest Jezus i jak wygląda – bo ludzie za nim gonią. Jezus chce się u niego zatrzymać, ale Zacheusz wcale nie musi Go przyjąć. Zacheusz niczego nie musi i do końca nie wiemy czego chce. Jezus nie przepuści Zacheuszowi i chce z tego przypadkowego spotkania uczynić spotkanie, które będzie trwać. Gdzie jest to trwałe spotkanie? Nie na Arenie! Trwałe spotkanie jest w domu! – podkreślił duchowny.

- Jak nie chcecie, to nie musicie Go zaprosić, możecie siedzieć na tym drzewie w nieskończoność, ale możecie zejść prędko i usłyszeć, że dzisiaj – nie za 40 dni postu, nie za 20, czy za 50 lat, ale dzisiaj. Dzisiaj jest moment, kiedy możesz zejść z tego drzewa i zaprosić Jezusa do domu tam, gdzie żyjesz, gdzie jesteś, gdzie śpisz, gdzie pracujesz, gdzie odpoczywasz. Jezus chce trwać w waszym domu! Jezus – tak jak z Zacheusza, tak i z was nie zrezygnuje – tłumaczył abp Ryś.

Po konferencji miała miejsce adoracja Najświętszego Sakramentu, w czasie której uczestnicy rekolekcyjnego spotkania mogli skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania oraz modlitwy wstawienniczej prowadzonej przez osoby należące do wspólnot charyzmatycznych.

- Jestem na Arenie po raz pierwszy – mówi Anna z Łodzi. – Przyjechałam tutaj, bo o tym wydarzeniu powiedziała mi moja koleżanka, która była już tutaj dwa razy. Po tym, co usłyszałam i ja bardzo chciałam coś takiego przeżyć i zobaczyć tak wielu młodych, którzy tak, jak ja wierzą w Boga. To spotkanie, to coś fantastycznego – dodaje uczestniczka Areny.

- Najbardziej przeżyłem to, co powiedział na scenie Przemek Wieczorek, który nie ma rąk. To, co mówił o swoim życiu i potem jak rapował, to bardzo do mnie przemówiło. Nie wiem, jak to powiedzieć, ale tego co usłyszałem na pewno nie zapomnę. – tłumaczy Artur z Tomaszowa Mazowieckiego.

Po Adoracji Najświętszego Sakramentu uczestnicy Areny mogli przystąpić do Eucharystii, a ci którzy z jakiś względów nie mogli lub nie przystąpili do Sakramentu Pokuty podchodzili do kapłana prosząc o błogosławieństwo.

W czasie tegorocznej Areny, która odbywała się w rocznicę wybuchu wojny w Ukrainie, uczestnicy zostali zaproszeni do dzieła miłosierdzia dla mieszkańców ogarniętego wojną kraju. Caritas Archidiecezji Łódzkiej zorganizowała akcję zbierania ciepłych skarpet, które można było składać w wyznaczonym miejscu. Jak informuje Tomasz Kopytowski dyrektor łódzkiej Caritas, akcja spotkała się dużym odzewem młodych, gdyż zebrano blisko 800 par ciepłych skarpet, które pojadą do potrzebujących w Ukrainie.

Arena Młodych, której pomysłodawcą jest arcybiskup Ryś to coroczne - największe - spotkanie ewangelizacyjne dla młodych organizowane od 20 18 roku w Archidiecezji Łódzkiej.

Za: KAI, ks. Paweł Kłys / Łódź