W środę 13 lipca o godz. 11 w kościele pw. NMP Matki Kościoła bp Tadeusz Lityński celebrował Eucharystię z uczestnikami Przystanku Jezus.

W homilii ordynariusz diecezji zielonogórsko-gorzowskiej porównał ewangelizację do meczu piłki nożnej, a ewangelizatorów do drużyny futbolowej. Powiedział, że w ewangelizacji potrzebni są ci, którzy jak napastnicy na boisku są na pierwszej linii i na nich spoczywa największa odpowiedzialność za zwycięstwo lub porażkę. Są też pomocnicy, którzy swoimi darami, charyzmatami, a także cichą pracą wspierają głosicieli Dobrej Nowiny. Ważne zadanie w Kościele spoczywa także na obrońcach, którzy chronią wspólnotę przed atakami z zewnątrz. W dziele nowej ewangelizacji każdy jest potrzebny i ma do odegrania ważne zadanie.

Po Mszy Świętej ksiądz biskup poświęcił Krzyż, który jest na Woodstoku znakiem rozpoznawczym Przystanku Jezus i miejscem, w którym ewangelizatorzy gromadzą się na wspólnej modlitwie.

Na zakończenie biskup Tadeusz osobiście podziękował ewangelizatorom za ich posługę i w krótkiej rozmowie wyraził każdemu z nich wdzięczność za to, że z różnych stron Polski przyjechali do jego diecezji na ziemię lubuską, by być świadkami zmartwychwstania.

Przystanek Jezus, który w tym roku zgromadził 64 ewangelizatorów, potrwa do soboty 16 lipca.

_____________________

Fot. Krzysztof Król (gość.pl)