Papież: starsi powinni być światłem dla następnych pokoleń

0
116

„To, co najlepsze w życiu jest dopiero przed nami” – powiedział Papież w katechezie środowej kończącej cykl rozważań poświęconych starości. Franciszek podjął temat związku pomiędzy tajemnicą Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny a Zmartwychwstaniem Jezusa oraz zrodzeniem do życia wiecznego nas wszystkich. Zaznaczył, że w tajemnicy Wniebowzięcia Maryi kontemplujemy nasze cielesne wyniesienie do chwały w domu Boga. 

Ojciec Święty zwrócił uwagę, że jak po wyjściu z łona matki jesteśmy tymi samymi ludźmi, tak po śmierci zachowujemy tożsamość, którą mieliśmy na ziemi. Także zmartwychwstały Chrystus ze swoim ciałem żyje w jedności Boga w Trójcy. W niej nie traci swojej pamięci, nie porzuca swojej historii, nie rozwiązuje relacji, w których żył na ziemi. Odszedł, aby przygotować dla nas miejsce i przyjdzie po każdego, aby go zabrać do siebie. Śmierć w tym znaczeniu jest krokiem do spotkania z Jezusem, który oczekuje na nas, aby zaprowadzić nas ze sobą do Ojca.

„W naszej starości, drodzy rówieśnicy, a mówię to do starszych, w naszej starości nabiera znaczenia wiele «szczegółów», z których składa się życie: pieszczota, uśmiech, gest, doceniona praca, nieoczekiwana niespodzianka, gościnna radość, wierna więź. Istotne sprawy życiowe, które są nam najdroższe, gdy zbliżamy się do pożegnania się z tym światem, jawią się dla nas całkowicie jasne. Ta mądrość starości rozświetla życie dzieci, młodzieży, dorosłych, całej wspólnoty. My «starsi» powinniśmy być światłem dla innych – podkreślił Papież. – Całe nasze życie jest jak ziarno, które trzeba będzie zakopać, aby mógł się narodzić jego kwiat i owoc. Zrodzi się, wraz ze wszystkim innym na świecie. Nie bez bólów porodowych, nie bez bólu, ale się urodzi (por. J 16, 21-23). A życie zmartwychwstałego ciała będzie sto, a nawet tysiąc razy bardziej żywe niż to, którego zakosztowaliśmy na ziemi (por. Mk 10, 28-31).“

„Tak, drodzy bracia i siostry, zwłaszcza wy, starsi, najlepsze w życiu jest jeszcze przed nami; «Ale my jesteśmy starzy, co jeszcze możemy zobaczyć?» Najlepsze. Bo to, co najlepsze w życiu jest dopiero przed nami. Miejmy nadzieję na tę pełnię życia, która czeka nas wszystkich, gdy Pan nas wezwie – podkreślił Papież. – Niech Matka Pana i nasza Matka, która poprzedziła nas do nieba, przywróci nam niepokój tego oczekiwania, aby nie było to czekanie znieczulone, ani znudzone, nie, to jest czekanie z drżeniem: «Kiedy przyjdzie mój Pan? Kiedy będę mógł z Nim pójść?» Jest trochę strachu, bo nie wiem, co oznacza to przejście i przekroczenie progu tych drzwi, ale zawsze ręka Pana prowadzi cię do przodu i po przejściu przez drzwi jest świętowanie. Bądźmy uważni, On na nas czeka, jeszcze tylko jedno przejście, a potem świętowanie.“

Krzysztof Ołdakowski SJ / vaticannews.va