Papież do osób konsekrowanych: zakochaliście się w Jezusie

0
102

Ubóstwo jest doskonalszą wolnością, czystość jest drogą ku miłości bez posiadania, a posłuszeństwo jest zwycięstwem nad naszą anarchią w stylu Jezusa. Mówił o tym Franciszek podczas Mszy św., jaką 1 lutego wieczorem odprawił w bazylice św. Piotra w Watykanie z okazji święta Ofiarowania Pańskiego, a zarazem XXIV Światowego Dnia Życia Konsekrowanego. W świątyni zgromadziło się kilka tysięcy członków męskich i żeńskich instytutów zakonnych. – Zakochaliście się w Jezusie – podkreślił Ojciec Święty w homilii.

Na początku liturgii jej uczestnicy zapalili świece, po czym papież poświęcił je i wraz z orszakiem liturgicznym przeszedł w procesji do ołtarza głównego świątyni – tzw. Konfesji św. Piotra, wzniesionej nad grobem Apostoła.

W homilii Ojciec Święty wskazał, że osoby konsekrowane to zwyczajni ludzie, którzy dostrzegli „skarb wart więcej niż cała majętność świata”. – Dla niego porzuciliście rzeczy cenne, takie jak dobra materialne, jak założenie własnej rodziny. Dlaczego to uczyniliście? Ponieważ zakochaliście się w Jezusie, widzieliście w Nim wszystko i porwani Jego spojrzeniem, pozostawiliście resztę – tłumaczył papież.

Dodał, że życie to „widzenie tego, co liczy się w życiu” i „przyjęcie daru Pana z otwartymi ramionami”. – Oto, co widzą oczy osób konsekrowanych: łaskę Bożą wlaną w ich ręce. Osoba konsekrowana to ta, która patrzy na siebie każdego dnia i mówi: „Wszystko jest darem, wszystko jest łaską”. Drodzy bracia i siostry, nie zasłużyliśmy sobie na życie zakonne, jest to dar miłości, który otrzymaliśmy – zaznaczył Franciszek.

Przypomniał, że ręce osoby konsekrowanej „nie są puste, ale pełne [Bożej] łaski”. Punktem wyjścia jest więc „umiejętność dostrzeżenia łaski”. – Patrząc wstecz, trzeba odczytać na nowo swoją historię i widzieć tam wierny dar Boga: nie tylko we wspaniałych chwilach życia, ale także w kruchościach, słabościach, niedoli. Kusiciel, diabeł kładzie nacisk właśnie na nasze nędze, na nasze puste ręce: „Przez wiele lat nie poprawiłeś się, nie osiągnąłeś tego, co mogłeś, nie pozwolili ci dokonać tego, do czego miałeś talent, nie zawsze byłeś wierny, nie jesteś zdolny…”. Widzimy, że jest to częściowo prawdą i podążamy za myślami i uczuciami, które nas dezorientują. I grozi nam utrata kompasu, którym jest bezinteresowność Boga: Bóg nas bowiem zawsze miłuje i daje się nam, nawet w naszych biedach – zapewnił papież.

Przekonywał, że „ten, kto potrafi widzieć przede wszystkim łaskę Boga, odkrywa antidotum na nieufność i spojrzenie światowe”. – Życiu zakonnemu zagraża bowiem pokusa postrzegania światowego. Jest to spojrzenie, które nie widzi już łaski Boga jako protagonisty życia i wyrusza na poszukiwanie jakiejś namiastki: małego sukcesu, pocieszenia uczuciowego, czynienia w końcu tego, co chcę. Ale życie konsekrowane, gdy już nie obraca się wokół łaski Bożej, zamyka się na „ja”. Traci energię, spoczywa na laurach, trwa w bezruchu. I wiemy, co się dzieje: domagamy się naszych przestrzeni i naszych praw, pozwalamy się wciągnąć w plotki i złośliwości, oburzamy się z powodu każdego drobiazgu, który nie gra; i zaczynają się litanie narzekań: na braci, siostry, na wspólnotę, na Kościół, na społeczeństwo. Nie widzimy już we wszystkim Pana, ale tylko świat z jego dynamikami, a serce się zamyka. W ten sposób stajemy się rutyniarzami i ludźmi pragmatycznymi, a jednocześnie rośnie w nas smutek i nieufność, przeradzające się w rezygnację. Oto do czego prowadzi spojrzenie światowe – podkreślił Franciszek.

Aby dostrzegać łaskę Bożą, trzeba być „w bardzo bliskich relacjach z Duchem Świętym” poprzez miłość Boga. – Życie konsekrowane, jeśli mocno trwa w miłości Pana, widzi piękno. Widzi, że ubóstwo nie jest tytanicznym wysiłkiem, ale doskonalszą wolnością, która daje nam w darze Boga oraz innych ludzi jako prawdziwe bogactwo. Widzi, że czystość nie jest surową bezpłodnością, ale drogą ku miłości bez posiadania. Widzi, że posłuszeństwo nie jest dyscypliną, lecz zwycięstwem nad naszą anarchią w stylu Jezusa – zaznaczył Ojciec Święty.

Wskazał, że „ten, kto patrzy na Jezusa, uczy się, jak żyć, aby służyć” bliźniemu. – Gdzie w życiu konsekrowanym znajduje się bliźni? Przede wszystkim we własnej wspólnocie. Trzeba poprosić o łaskę, by umieć szukać Jezusa w braciach i siostrach, których otrzymaliśmy. Od tego zaczynamy realizować miłosierdzie: w miejscu, w którym mieszkasz, akceptując braci i siostry z ich ubóstwem (…). Dzisiaj wielu widzi w innych jedynie przeszkody i komplikacje. Potrzebne są spojrzenia, które szukałyby bliźniego, które przybliżałyby tych, którzy są daleko. Zakonnicy i zakonnice, mężczyźni i kobiety żyjący po to, aby naśladować Jezusa, są powołani, by wprowadzić w świat Jego spojrzenie, spojrzenie współczucia, spojrzenie szukające tych, którzy są daleko, które nie potępia, ale dodaje otuchy, wyzwala, pociesza – mówił Franciszek.

Na zakończenie zwrócił uwagę, że aby nie tracić nadziei należy trwać „w kontakcie z Panem”. – Oto tajemnica: nie rozstawać się z Panem, który jest źródłem nadziei. Stajemy się ślepi, jeśli nie patrzymy na Pana każdego dnia, jeśli Go nie adorujemy – wskazał papież.

Treść papieskiej homilii dostępna jest TUTAJ.

____________

Źródło: eKai.pl