Papież na Anioł Pański: Bóg cierpi z powodu naszego oddalenia 

0
101

O Bogu, który przychodzi nas szukać za każdym razem, kiedy się zgubimy mówił Ojciec Święty w rozważaniu na Anioł Pański. Wskazał na cierpienie Boga z powodu naszego oddalenia. Papież zachęcił też do rachunku sumienia z tego, czy modlimy się za niewierzących i przyciągamy dalekich, czy też ich los jest nam obojętny. „Pomyślmy o bliskiej nam osobie, która może nigdy nie słyszała, by ktoś jej powiedział: Jesteś ważny dla Boga” – mówił Franciszek.

W rozważaniu komentował trzy przypowieści o miłosierdziu, które – jak podkreślił Papież – streszczają serce Ewangelii: Bóg jest Ojcem i przychodzi, by nas szukać, za każdym razem, gdy się zgubiliśmy. Franciszek wskazał, że przypowieści o pasterzu szukającym zagubionej owcy, kobiecie, która znajduje zagubioną monetę oraz ojcu syna marnotrawnego łączy wspólny mianownik – niepokój z powodu braku.

„Wszyscy troje, gdyby trochę policzyli, mogliby spokojnie siedzieć: pasterzowi brakuje owcy, ale ma dziewięćdziesiąt dziewięć innych; kobiecie brakuje monety, ale ma dziewięć innych; a także Ojciec ma jeszcze jednego syna, posłusznego, któremu może się poświęcić. Natomiast w ich sercach pojawia się niepokój o to, czego brakuje: owcy, monety, syna, który odszedł – mówił Papież. – Ten, kto kocha, niepokoi się o tego, którego brakuje, tęskni za tym, który jest nieobecny, szuka tego, który się zagubił, czeka na tego, który się oddalił. Chce bowiem, aby nikt się nie zatracił. Taki jest Bóg: nie jest «spokojny», gdy się od Niego oddalamy, jest zbolały, drży w swoim wnętrzu; i wyrusza na poszukiwanie nas, aż weźmie nas z powrotem w swoje ramiona. Pan nie kalkuluje strat i ryzyka, On ma serce ojca i matki, i cierpi z powodu braku umiłowanych dzieci. Tak, Bóg cierpi z powodu naszego oddalenia, a gdy się zagubimy, czeka na nasz powrót.“

Franciszek zachęcił do zastanowienia, czy naśladujemy Boga i podobnie jak On mamy niepokój braku. Czy tęsknimy za tymi, którzy oddalili się od życia chrześcijańskiego, czy też żyjemy błogo we własnym gronie i kościelnych grupach bez współczucia dla tych, którzy są daleko.

„Pasterz w przypowieści nie powiedział: «Mam już dziewięćdziesiąt dziewięć owiec, któż każe mi iść i szukać zagubionej?». Poszedł. Zastanówmy się zatem nad naszymi relacjami: czy modlę się za niewierzącego, za tego, który jest daleko? Czy przyciągamy dalekich poprzez styl Boga, który jest bliskością, współczuciem i czułością? – pytał Franciszek. – Ojciec prosi nas, abyśmy byli uważni na tych, za którymi najbardziej tęskni. Pomyślmy o jakiejś osobie, którą znamy, która jest nam bliska, a która być może nigdy nie usłyszała, by ktoś jej powiedział: «Wiesz, jesteś ważny dla Boga». [Powiedzą nam]: «Ale ja żyję w sytuacji nieregularnej, zrobiłem tyle zła». Powtórz: «Jesteś ważny dla Boga». Ty Boga nie szukasz, ale on szuka ciebie.“

Beata Zajączkowska / vaticannews.va