Papież: ewangelizacja powinna odbywać się w duchu Błogosławieństw

0
176

„Misjonarz jest uczniem, tak zjednoczonym ze swoim Mistrzem i Panem, że jego ręce, umysł i serce są «kanałami» miłości Chrystusa” – powiedział Papież do uczestników XIX Kapituły Generalnej misjonarzy kombonianów Serca Jezusowego. Jej mottem są słowa „Ja jestem krzewem winnym, wy jesteście latoroślami. Zakorzenieni w Chrystusie razem z św. Daniele Combonim”. Franciszek zwrócił uwagę, że źródło, dynamizm i owoce misji są całkowicie zależne od zjednoczenia z Chrystusem i od mocy Ducha Świętego.

Ojciec Święty zaznaczył, że wielcy misjonarze przeżywali swoją misję czując się ożywiani i „napędzani” przez Serce Chrystusa. To ono pobudzało ich do wyjścia nie tylko poza granice geograficzne, ale przede wszystkim poza osobiste ograniczenia. Impuls Ducha Świętego pozwala przekroczyć siebie, nasze zamknięcia, naszą autoreferencyjność i pozwala iść ku innym, ku peryferiom, tam, gdzie istnieje największe pragnienie Ewangelii.

Franciszek zwrócił uwagę, że istotną cechą Serca Chrystusa jest miłosierdzie, współczucie i czułość. Jest to uniwersalny język, który nie zna granic i jest zrozumiały przez wszystkich. Ewangelia jest głoszona przez poszczególnych misjonarzy, ale jeszcze skuteczniej przez wspólnotę, w której panuje duch wzajemnej miłości. Papież zwrócił uwagę, że aby styl życia wspólnoty dawał dobre świadectwo, ważne są cztery aspekty: reguła życia, droga formacji, posługa i wspólnota dóbr.

„Styl ewangelizacji powinien być radosny, łagodny, odważny, cierpliwy, pełen miłosierdzia, łaknący i pragnący sprawiedliwości, pokojowy, krótko mówiąc: chodzi o styl Błogosławieństw. To się liczy. Na tym podstawowym kryterium powinna opierać się także reguła życia, formacja, posługi i zarządzanie dobrami – zaznaczył Papież. – «Wspólnota ewangelizacyjna doświadcza, że Pan podjął inicjatywę, wyprzedził ją w miłości […]. Wspólnota ewangelizacyjna dyspozycyjnie towarzyszy. Towarzyszy ludzkości we wszystkich jej procesach, choćby były one trudne i długotrwałe. Zna długie oczekiwanie i apostolską wytrwałość. Ewangelizacja wymaga wiele cierpliwości, […]. Troszczy się o pszenicę i nie traci spokoju z powodu chwastów. […] Uczeń umie ofiarować całe swoje życie i ryzykować nim aż do męczeństwa jako świadek Jezusa Chrystusa, ale jego marzeniem nie jest to, aby być otoczonym wrogami, ale raczej, aby Słowo zostało przyjęte oraz objawiło swoją wyzwalającą i odnawiającą moc. Wreszcie, radosna wspólnota ewangelizacyjna zawsze wie, jak świętować. Świętuje i celebruje każde małe zwycięstwo, każdy krok naprzód w ewangelizacji» (Evangelii gaudium, 24)“ – stwierdził Franciszek.

Krzysztof Ołdakowski SJ / vaticannews.va