O spowiedzi i nowej ewangelizacji na spotkaniu dyrektorów wydziałów duszpasterskich

0
1476
Abp Gądecki

Projekty ewangelizacyjne i sakrament pokuty były tematem drugiego dnia konferencji dyrektorów Wydziałów Duszpasterskich duszpasterzy krajowych i delegatów KEP. Spotkaniu przewodniczy przewodniczący Komisji ds. Duszpasterstwa abp Stanisław Gądecki.

Ks. Artur Godnarski, członek Zespołu KEP ds. Nowej Ewangelizacji omówił projekty krajowe i międzynarodowe, które będą realizowane w najbliższych latach. W tym roku odbędzie się III Kongres Nowej Ewangelizacji, adresowany tym razem do środowisk wiejskich. Odbędzie się on zapewne w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.
Powstaje też Międzynarodowa Szkoła Nowej Ewangelizatorów im. Jana Pawła II. Zgłosiło się już 60 kandydatów, zaś wykładać będą osoby tej miary jak abp Rino Fisichella, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Nowej Ewangelizacji czy José Prado Flores, znany świecki ewangelizator. W tym roku w listopadzie poprowadzi on rekolekcje dla prezbiterów.

Zespół ds. Nowej Ewangelizacji pracuje tez nad przekładem dokumentu z Aperecidy, który ma szczególne znaczenie dla dzisiejszych ewangelizatorów.

Ks. Godnarski mówił też o inicjatywach międzynarodowych, nad którym pracuje Zespół. Powstanie Międzynarodowe Centrum Ewangelizatorów, które skupi zespoły zgłaszające się już dziś z całego świata przed Światowym Dniem Młodzieży. Tydzień przed jego rozpoczęciem będą głosić w Krakowie Dobra Nowinę.

Dla ewangelizatorów powstanie też międzynarodowa platforma cyfrowa dla Nowej Ewangelizacji nubesdei.org, z której będzie można dowiedzieć się o rozmaitych inicjatywach duszpasterskich, gdyż będzie umieszczone kalendarium wydarzeń, filmy, obrazy i dźwięk, m.in. “biurko duszpasterza” z zegarem, który będzie odliczał jak długo trwa przygotowana homilia. Za rok platforma będzie podstawowo ukończona i trzeba bardzo się modlić, gdyż do realizacji projektu potrzeba około 25 mln złotych – mówił ks. Godnarski.

O projekcie ewangelizacyjnym archidiecezji lubelskiej “Źródło” mówił ks. dr Ryszard Podpora. Jest to inicjatywa, realizowana od 6 marca. Autorami pomysłu są osoby świeckie, które zaproponowały abp Stanisławowi Budzikowi przeprowadzenie kilkudniowych rekolekcji we wszystkich parafiach. Dwadzieścia 7-osobowych zespołów będzie głosić kerygamt.

Cały projekt zajmie ponad pięć lat. Jego celem jest doprowadzenie uczestników do osobistego spotkania z Jezusem, a treścią rekolekcji będzie głoszenie kerygmatu, czyli podstawowych prawd Ewangelii: miłość Boża, grzech, nawrócenie, wybór Jezusa i nowe życie z Bogiem. Za całość przedsięwzięcia, które koordynuje Inicjatywa Ewangelizacyjna „Przystanek Jezus w Lublinie” odpowiada ks. Michał Zybała. Kolejnym celem ewangelizacji jest stworzenie w parafii wspólnoty żywej wiary oraz danie ludziom, którzy tego zechcą, oferty pogłębienia wiary – dwuletniego kursu rekolekcji zamkniętych, kursów, warsztatów w jednym z domów rekolekcyjnych archidiecezji, a także integracja środowiska świeckich i duchownych, którym leży na sercu nowa ewangelizacja.

Rekolekcjom, trwającym od czwartku do niedzieli, towarzyszyć będzie peregrynacja kopii Krzyża Trybunalskiego, w której umieszczone będą relikwie Krzyża Świętego. Po rekolekcjach Krzyż Święty pozostanie w parafii jeszcze przez tydzień. Kolejne dni obecności Krzyża będą poświęcone konkretnym tematom – Maryi, powołaniu, posłaniu, Eucharystii, Drodze Krzyżowej. W sobotę przybędzie biskup, który udzieli sakramentu bierzmowania. Zespół ewangelizatorów – kapłan i świeccy – stanowią mocne grupy młodych ludzi – studentów lub już pracujących, którzy mają doświadczenie ewangelizacyjne – mówił ks. dr Podpora. Jego zdaniem jest to odważny, niekonwencjonalny projekt, w którym dużą rolę do odegrania mają ludzie świeccy.
Prelegent podkreślił, że do przeprowadzenia tej inicjatywy potrzebna jest także formacja księży. W dyskusji po wystąpieniu podkreślono, że dużo mówi się o budzeniu olbrzyma – ludzi świeckich, jednak aby nowa ewangelizacja przyniosła pożądane owoce należy obudzić drugiego olbrzyma – księży.

Wikariusz ze Szczecina ks. Grzegorz Adamski opowiadał o rozwoju inicjatywy “Noc Konfesjonałów”. Miała to być inicjatywa lokalna a “rozlała się” na całą Polskę, czego inicjatorzy, zaczynając w 2010 r. zupełnie się nie spodziewali. Była ona adresowana do młodych ludzi pozostających daleko od Kościoła, dlatego akcje informacyjną prowadzono na bilboardach, w centrach handlowych, gdzie rozdawano ulotki z radami jak przeprowadzić rachunek sumienia pt. “Spowiedź jest prosta”, na stronie internetowej. Inicjatorów zaskoczyło duże zainteresowanie mediów oraz wielka ilość “lajków”, z których aż 55 proc. pochodziło z Warszawy.

Kolejne lata to kolejne plakaty i włączanie się nowych uczestników oraz umożliwienie otrzymania informacji dzięki smartfonom, bo towarzyszą one nieodłącznie młodym ludziom. W 2012 włączyły się już trzy diecezje – poza szczecińską lubelska i sosnowiecka. Akcja rozwija się już w całej Polsce i Noc Konfesjonałów organizowana jest praktycznie wszędzie, jednak zdaniem ks. Adamskiego konieczne jest by w każdej diecezji był jej koordynator, który wskaże chętnym kościoły włączone w akcję. Możliwość odbycia spowiedzi o nietypowej porze przyciąga zwłaszcza młodzież – 60 proc. spowiadających się, nieraz po kilkuletniej przerwie to osoby w wieku 18-34 lat. Taki był cel organizatorów – przyciągnąć ludzi z obrzeży.

Dzięki temu, że włączyło się w Noc ponad 600 księży, zmienia się ich wizerunek w świadomości społecznej i jest to uboczny skutek inicjatywy, choć rezygnacja ze snu jest wyczerpująca, ale przynosi owoce.

O kontekście cywilizacyjnym sakramentu pojednania mówił znany spowiednik, kapucyn o. Jordan Ślwiński. Stwierdził on, że obecny świat jest na tyle skomplikowany, że penitenci mają kilka centrów wartościowania. Jedne wartości obowiązują w korporacji, gdzie zysk jest najważniejszy, partii politycznej, inny w rodzinie i Kościele – mówił o. Śliwiński. Jest to rodzaj miękkiego totalitaryzmu, ale podobnymi wartościami przesiąkają także spowiednicy.

Zakonnik przypomniał, że konfesjonał jest też jedynym miejscem, w którym człowiek ubogi i przegrany ma szansę opowiedzieć o swoim życiu. Nie będzie to spowiedź w ścisłym znaczeniu słowa, ale trzeba tych ludzi wysłuchać – mówił o. Śliwiński.

Jego zdaniem coraz wyraźniej ujawniają się dwie grupy penitentów – tacy, którzy chcą mieć stałych spowiedników i chcą zbliżać się do Boga i tacy, którzy są na drugim biegunie i nawet nie bardzo wiedzą, o co w tym sakramencie chodzi, a ich spowiedź jest rytualna, niejako “wymuszona” pragnieniem otrzymania jakiegoś sakramentu, np. ślubu. Dlatego w parafiach trzeba głosić katechezy na temat spowiedzi co kilka lat także dla dorosłych i nie ograniczać się do dzieci idących do I Komunii św.

Jednak żeby samemu być stałym spowiednikiem trzeba samemu się spowiadać i konieczna jest formacja księży, którzy też powinni mieć stałego spowiednika. Ważne jest też żeby kapłani mówili zrozumiałem językiem i pamiętali, że większość wiernych nie rozumie już teologicznego języka – stwierdził o. Śliwiński.

aw / Warszawa

 

____________________________________

Tekst umieszczony dzięki współpracy z serwisem www.kai.pl