„Ja natomiast już składam siebie w ofierze. Nadszedł czas mego odejścia. Stoczyłem piękną walkę. Bieg ukończyłem. Wiarę ustrzegłem. Teraz czeka na mnie wieniec sprawiedliwości, który wręczy mi Pan, sprawiedliwy sędzia – nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy z utęsknieniem oczekują Jego powrotu.” (2 List do Tymoteusza 4, 6-8)

Dziękując wszystkim, którzy w tych dniach wspierali ks. Artura modlitwą, spieszymy by przekazać wiadomość, że Pan zdecydował wziąć go do siebie.

Patrząc na jego życie i to, co każdy z nas mu zawdzięcza, oraz wierząc w zmartwychwstanie – nie rozpaczajmy – pamiętając, że kiedyś spotkamy się na innym przystanku – twarzą w twarz z Tym, do którego ks. Artur nas prowadził i którego uczył nas kochać i naśladować.

Uwielbiajmy dobrego Boga, który dał nam tak wspaniałego Brata i Przyjaciela.