Poniedziałkową homilię wygłosił kard. Louis Tagle, który był gościem Międzynarodowego Centrum Ewangelizacji. W homilii odniósł się do fragmentu Ewangelii Mt 20,20-28.

Matka synów Zebedeusza podeszła do Jezusa ze swoimi synami i oddając Mu pokłon, o coś Go prosiła. On ją zapytał: Czego pragniesz? Rzekła Mu: Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie. Odpowiadając Jezus rzekł: Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić? Odpowiedzieli Mu: Możemy. On rzekł do nich: Kielich mój pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których mój Ojciec je przygotował. Gdy dziesięciu [pozostałych] to usłyszało, oburzyli się na tych dwóch braci. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.

 

Dziś obchodzimy Święto Świętego Jakuba Apostoła. To jest dar od Boga, że wypada ono właśnie w tym czasie ewangelizacji. Możemy uczyć się od Apostołów takich jak Jakub, co to znaczy być posłanym. Chciałbym skoncentrować się na dwóch rzeczach. Święty Jakub obok Piotra i Jana był jednym z najbliższych przyjaciół Jezusa. To ważne, aby ten, kto jest posłany jako ewangelizator najpierw rozwinął swoją przyjaźń z Jezusem. Wiemy, że przyjaciele, nawet tacy jak Jakub, czasami Jezusa nie rozumieją, dlatego On musi wciąż na nowo kształtować ich jako przyjaciół.

W Ewangelii matka Jakuba i Jana prosi, aby jej dwaj synowie zasiedli po prawej i lewej stronie Jezusa w Królestwie Bożym. Jezus nie zapytał uczniów, czy chcą pić z kielicha cierpienia, z którego On będzie pił, ale czy chcą pić z tego kielicha razem z Nim. Kielich cierpienia wraz z Jezusem, piją tylko prawdziwi przyjaciele. Chcę po prostu być z Tobą w radości i w cierpieniu. Taki przyjaciel może być ewangelizatorem. W dzisiejsze Święto Świętego Jakuba jesteśmy zaproszenie do tego, by rozwijać bliższą przyjaźń z Jezusem.

Druga lekcja, jaką dał Jezus swoim uczniom. Jezus zaprosił Jakuba, by stał się Jego prawdziwym przyjacielem. Jako przyjaciel Jakub ma naśladować sposób, w jaki ewangelizuje Jezus. Według słów Jezusa, liderzy pogan skupiają uwagę ludzi na nich samych, ale liderzy w Ciele Jezusa nie postępują w ten sposób, ponieważ On tak nie robi. Syn Człowieczy przyszedł jako Sługa, a nie jako dumny nauczyciel. Jako ewangelizatorzy niesiemy nie tylko przesłanie, ale także metodę, sposób ewangelizacji i drogę Jezusa.

Jezus nie jest jedynym, który szuka przyjaciół. Jest wielu młodych ludzi, którzy pytają tak, jak Jezus, czy możesz pić z mojego kielicha razem ze mną. Spróbujcie dostrzec wokół siebie ludzi, którzy szukają przyjaźni i towarzyszenia im. Kilka lat temu uczestniczyłem w letnim obozie dla młodych ludzi, którego tematem było szukanie sensu życia. Miałem tam piętnastominutową konferencję i potem uczestnicy mogli zadawać mi pytania. Pierwsze pytanie zadała młoda dziewczyna: Księże biskupie, zaśpiewałbyś nam piosenkę? Byłem zaskoczony, ponieważ to nie było pytanie dotyczące mojej konferencji. Powiedziałem, żeby najpierw zadali pytania związane z tematem. Młodzi zaczęli zadawać kolejne pytania. Po kilku pytaniach podniósł rękę chłopak i zapytał: Czy teraz ksiądz biskup zaśpiewa nam piosenkę? Powiedziałem: Dobrze, w takim razie zacznę piosenkę, którą możemy zaśpiewać razem. Potem po spotkaniu młodzi ludzie podeszli do mnie, żeby ucałować moją rękę, zrobić selfie, poprosili mnie o autografy w książkach i na koszulkach. Zacząłem się zastanawiać, co widzą we mnie? Czy widzą we mnie biskupa, czy gwiazdę filmową. Czy jestem ewangelizatorem? Kim ja jestem? Odpowiedź przyszła w następnym roku, kiedy w czasie kolejnego obozu jeden chłopak podszedł do mnie i powiedział: W ubiegłym roku ksiądz biskup podpisał mi się na koszulce i przez rok jej nie uprałem. Każdego wieczoru składam koszulkę, kładę ją pod poduszkę. Od siedmiu lat nie widziałem mojego ojca, ale mając tę koszulkę wiem, że mam rodzinę. Mam ojca. Jezusa pyta nas: Czy możesz pić ten kielich, który ja piję?

Jest wielu ludzi, którzy czekają na nas, żebyśmy zapewnili ich, że mają przyjaciela-sługę.

Na koniec ksiądz kardynał zachęcił do pozostania w ciszy, by przyjąć raz jeszcze dar osobistej przyjaźni Jezusa.