Podczas dzisiejszej porannej Eucharystii w domowej kaplicy Ksiądz Arcybiskup Grzegorz Ryś tłumaczył czym tak naprawdę jest Modlitwa Pańska i jakie jest prawdziwe znaczenie wypowiadanych przez nas słów „Ojcze nasz”.

Dzisiejsza Ewangelia jest wyjątkowa, ponieważ dzięki niej ta Liturgia staje się przekazaniem Modlitwy Pańskiej. To jest bardzo ważny moment na drodze do Chrztu, przekazanie Modlitwy Pańskiej na ostatnim już etapie dochodzenia do Chrztu. To jest niesłychanie ważny moment kiedy Kościół przekazuje katechumenom ten tekst- mówił Metropolita Łódzki.

My dziś możemy przyjąć ten tekst na naszej drodze do odnowienia Sakramentu Chrztu, bo do tego zmierza Wielki Post. Post prowadzi nas do Wigilii Paschalnej i odnowienia przyrzeczeń chrzcielnych.

Dalej Ksiądz Arcybiskup wyjaśniał: Jezus przekazując nam swoją modlitwę do Boga przekazuje nam swoją relację z Nim. A jest to relacja Ojciec-Syn. Jezus pokazuje nam od pierwszych swoich modlitw jaką relację ma z Bogiem. Już jako dwunastolatek mówi, że jest w domu Ojca. Potem gdy kona również mówi do Boga- „Ojcze w Twoje ręce powierzam Ducha mego. To jest Jego modlitwa. Jezus na modlitwie doświadczał tej relacji Syn- Ojciec.

Kiedy Jezus przekazuje nam tą modlitwę to bardzo ważne żeby uświadomić sobie, że On nie przekazuje nam tylko tekstu- podkreślał Łódzki Pasterz. Przekazać komuś Modlitwę Pańską nie oznacza nauczyć go tylko tych słów. Jezus przekazując nam Modlitwę Pańską przekazuje nam Ducha Świętego, bo tylko w Duchu mówimy- Abba Ojcze.

Trzeba sobie to uświadomić- mówił Arcybiskup Ryś- że tym który w nas wypowiada „Ojcze nasz” jest Duch Święty. Bo to nie jest recytacja. To nie chodzi o to, żeby mówić słowami Jezusa, ale żeby się modlić w Duchu Jezusa. Kiedy mówimy do Boga –Ojcze- przestaje nasza relacja być niewolnicza- doświadczamy wtedy dziecięctwa Bożego –stajemy się Jego dziećmi.