W czwartek 30 stycznia w Domu Rekolekcyjnym Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża w Laskach rozpoczęły się ogólnopolskie rekolekcje dla sióstr zakonnych, które prowadzi Zespół Konferencji Episkopatu Polski ds. Nowej Ewangelizacji. W rekolekcjach bierze udział blisko 60 zakonnic z różnych zgromadzeń.

Komentując podczas Eucharystii dzisiejszą Liturgię Słowa, abp Grzegorz Ryś odniósł się do fragmentu z Drugiej Księgi Samuela (2 Sm, 7, 18-19. 24-29). Po wysłuchaniu proroka nadana, poszedł król Dawid i usiadłszy przed Panem mówił: „Kim ja jestem, Panie Boże?” Obraz, od którego zaczynamy nasze rekolekcje, to obraz Dawida, który siada w Bożej obecności. To słowo spełnia się na nas. To jest bardzo ważne: nie jesteśmy w kaplicy, ale jesteśmy w Bożej obecności – mówił arcybiskup.

Postawa siedząca jest postawą ucznia. Dawid tę postawę wyraża najpiękniej pod koniec swojej mowy i mówi tak: „Teraz o Panie, Boże, niech trwa na wieki słowo, które wyrzekłeś o słudze swoim i jego domu. I czyń, jak powiedziałeś, ażeby na wieki wielbione było Twoje imię.” – To jest zdanie godne całej poważnej medytacji.

Jest Słowo, które Pan o nas mówi i które dotyczy tego miejsca na świecie, które nazywamy oikos – dom. Są obok nas ludzie związani z nami. Jest słowo, które Bóg wypowiada o nas i o tych wszystkich ludziach, którzy są nam jakoś zadani przez rozmaitą bliskość – nieraz to jest pokrewieństwo, nieraz bliskość, która wynika z tego, że jesteśmy w jednej wspólnocie, w jednym Kościele, że jesteśmy ochrzczeni. Jest tysiąc sposobów, których Bóg może użyć, żeby nas łączyć w dom. To jest Słowo Boga o mnie i o tych, których nazywa moim domem. 

Najważniejsze Słowo Boga o mnie, to jest zawsze słowo obietnicy. To nie jest słowo wymagania, osądu, to nie jest słowo moralizujące, ani potępiające. Pierwsze słowo Boga do mnie i o mnie, to jest słowo obietnicy. W tej historii Dawid chce budować Bogu dom, a Bóg mówi – nie zamieniajmy się rolami, to Ja tobie buduję dom, a nie ty Mnie. To ty jesteś obdarowany. To Ja jestem tym, który daje. 

To jest obietnica, która jest na wieki i jest nieodwołalna. Co wam Pan Bóg obiecał? Pamiętacie to jeszcze? To, co wam obiecał, trwa na wieki. To jest nieodwołalne. Bóg niczego nie żałuje z tego, co wam kiedykolwiek powiedział i obiecał. 

Dawid nie mówi – teraz już wiem, o co chodzi w tym słowie, to teraz to zrobię. – Nie zrobisz. Nie zrobisz tego, żeby dom twój trwał na wieki. Ciekawe, co potraficie zrobić, co będzie trwało wiecznie. Od tego jest Bóg. My tego nie zrobimy, ale On to zrobi. I wtedy, kiedy ta obietnica wypełni się na nas, bo Bóg ją zrealizuje, to będzie Jemu chwała. Nie nam, ale Jemu. 

Słowo, które nas opisuje, to jest słowo: PRZYMIERZE. Każdy z nas wszedł z Bogiem w przymierze. Jesteśmy z Bogiem w jakiejś relacji. On nam coś obiecał i my też Mu coś obiecaliśmy w zamian. To nie jest jakiś abstrakcyjny ideał – czystość, posłuszeństwo, ubóstwo, to nie jest umowa prawna, ale przymierze. 

To słowo PRZYMIERZE, tak naprawdę najwięcej mówi o Bogu, który jest Bogiem w relacji, w spotkaniu i nie ma w sobie nic z Boga, który jest sam w sobie Bogiem filozofii – nie istnieje sam dla siebie. On istnieje w spotkaniu i darze z siebie dla innych. 

Dobrze jest na początku zrozumieć, o co chodzi w tym przymierzu. W Biblii hebrajskiej to słowo występuje 287 razy i brzmi ono po hebrajsku BERIT. W Biblii greckiej na te 287 razy, słowo BERIT zostało 267 razy oddane słowem DIATHEKE. W nim są ukryte dwa słowa: “dia”- oznacza „dla”, i „tithemi” oznacza dawać, zarządzać, rozporządzić. To słowo oznacza „rozporządzić dla” oraz „dać komuś”. 

To jest ważne, ponieważ nasze przymierze z Bogiem, nie jest wzajemną wymianą zobowiązań, ale Jego jednostronnym darem i łaską. Nic nie dajesz w zamian. W przymierzu, jakie Bóg zawiera z Abrahamem, dokonuje się obrzęd polegający na tym, że kontrahenci obydwaj powinni przejść między porozcinanymi połówkami zwierząt, na znak, że togo, kto złamie słowo, spotka to samo, co te zwierzęta. Ale Bóg nie kazał Abrahamowi przechodzić między tymi połówkami, tylko sam przeszedł, żeby mu powiedzieć: jeśli Ja złamię to przymierze, to niech mnie ktoś zabije. Ciekawe, kto potrafi zabić Boga? Przymierze z Bogiem polega na tym, że to On się zobowiązuje i to On daje, ale od Abrahama tego nie wymagał. 

Na zakończenie homilii abp Grzegorz powiedział, że św. Hieronim w przekładzie na język łaciński, na określenie przymierza użył słowa TESTAMENT. Bóg jest tym, który daje i rozporządza, ale robi to w testamencie. Gdy dostajemy coś w spadku w testamencie, to nie z powodu prawnych kazusów, ale ze względu na miłość, na życzliwość i relację, jaka łączy nas z tym, kto daje. W tym darze Boga chodzi o miłość, serdeczność i zaufanie. On ci to daje z miłosierdzia. I nie da się tego dostać bez Jego śmierci. Zobacz, kim jest Bóg, który mówi to słowo o tobie.