– Nie można ludzi prowadzić do wiary, jeśli samemu jest się niewierzącym. Nie można ludzi spowiadać, jeśli samemu nie jest się penitentem! Nie można ludzi uczyć modlitwy, jeśli się sam nie modlę i nie zapraszam innych do tej modlitwy. Jezus jest Pasterzem, bo sam jest barankiem! – mówił abp Ryś.

– Dziś Pan Jezus mówi o sobie, że jest Bramą pasterzy. Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, jest złodziejem i rozbójnikiem, a kto wchodzi przez bramę jest pasterzem owiec. Pasterzem jest ten, komu Jezus zleci – przykładem jest Piotr, który to usłyszał od Jezusa! Wejść przez Jezusa to znaczy tyle że nauczyć się Jezusa, nauczyć się kim On jest. – tłumaczył hierarcha.

Łódzki pasterz zwrócił uwagę na to, że – dziś wiele mówi się o tym, czego powinni nauczyć się pasterze. Powinni być przywódcą w grupie, znać retorykę, psychologię, socjologię, teologię.  Wszystko to jest bardzo ważne, ale jeśli te umiejętności nabędzie ktoś, kto nie nauczył się Jezusa, to będzie je wykorzystywał do złodziejstwa i do rozboju! Kto nie wchodzi przez bramę jest złodziejem i rozbójnikiem. – podkreślił duchowny.

– Jest tylko jedna brama do owczarni, przez nią wchodzą i pasterze, i owce. Ktoś, kto nie chce być owcą, nie potrafi być pasterzem! Nie można ludzi prowadzić do wiary, jeśli samemu się jest niewierzącym. Nie można ludzi spowiadać, jeśli samemu nie jest się penitentem! Nie można ludzi uczyć modlitwy, jeśli sam się nie modlę i nie zapraszam innych do swojej modlitwy. Jezus jest pasterzem, bo sam jest barankiem! –zaznaczył.

Kończąc metropolita łódzki wskazał na to, że – bycie pasterzem, to nie jest nauczenie się kilku umiejętności praktycznych, ale to jest najpierw samemu życie wiarą. To dotyczy nas wszystkich. Każdy z nas ma tę możliwość prowadzenia innych do wiary, do życia wiecznego, do życia w obfitości na wiele sposobów. Ta funkcja pasterska jest wpisana w bycie uczniem, bo wiara z definicji jest chce być przekazywana innym. – zakończył.

________________________________

Źródło: archidiecezja.lodz.pl