Abp Ryś: Jezus gwałtownie posyła nas na misję!

0
168

„Mamy dziś przepiękne Słowo Boże, ale ważne jest aby przyjąć je w całości. Ono jest pełne wewnętrznych napięć, zwłaszcza Ewangelia”- mówił w swojej homilii wygłoszonej podczas Eucharystii sprawowanej w domowej kaplicy w VI Niedzielę Zwykłą.

Pierwsze napięcie jest w postawie Jezusa wobec człowieka trędowatego. To napięcie rozgrywa się między „zdjęty litością”, a „surowo mu przykazał i go odprawił”. Najpierw jest moment kiedy Jezus okazuje temu człowiekowi maksimum bliskości i czułości. Ta postawa jest ukryta w słowie prosił go, aby przyszedł. Trędowaty nie może podejść do Jezusa, ale może go przywołać. To Jezus jest tym, który ostatecznie niweluje dystans. Podchodzi do niego bo jest zdjęty litością- wyjaśniał Ksiądz Arcybiskup.

Drugie napięcie następuje zaraz po tym jak Jezus go uzdrowił. „Jezus wyrzuca go zaraz po tym. Jest w tej postawie pewna gwałtowność, ale Jezus wyrzuca go na świadectwo”- powiedział Metropolita Łódzki.

Dalej duchowny zwrócił uwagę na to, że powinniśmy odpowiadać na posłanie Jezusa. Tak jak cieszymy się kiedy Jezus oczyszcza nas z naszego grzechu i problemów i przygarnia nas do siebie, tak stawiamy opór, kiedy Pan Jezus gwałtownie nas posyła z misją. „Tak jak natychmiast nas opuszcza trąd, tak natychmiast jesteśmy posłani. To drugie natychmiast nas przeraża, że powinniśmy od razu iść z misją. Natychmiast jesteś wezwany i posłany. Tak jak Jezus jest gwałtowny wobec siebie i potrafi podejść do trędowatego, tak też potrzebuje gwałtowności z naszej strony, abyśmy wyszli do innych przyjmując misję”- powiedział Ksiądz Arcybiskup.

„Potrzebujemy jednego i drugiego doświadczenia wiary. Przygarnięcia przez Jezusa, wybaczenia, uzdrowienia i bycia posłanym natychmiast, w takim poddaniu sile, która przychodzi od Ducha Św.”- dodał Metropolita Łódzki.