Abp Ryś: nasze domy są sakramentem działania Boga

0
204

Komentując dzisiejszą Ewangelię (J 7, 1-2. 10. 25-30) abp Grzegorz Ryś powiedział, że najważniejszym pytaniem, które rodzi w nas to Słowo, to pytanie o to, kim jest Jezus i jaka jest Jego tajemnica? W dotarciu do tej tajemnicy przeszkadza najbardziej Jego zwyczajność – to, że wszystko o Nim wiadomo.

Jego bliscy mówią – wiemy, skąd jest i jakiej pochodzi rodziny. Ludzie zastanawiają się, dlaczego przemawia w taki sposób, przecież nie kończył żadnej szkoły. Największy kłopot z wiarą w Niego mają jego bliscy. Szarość, codzienność – wiedzą o Nim, bo wśród nich wyrósł. Jak Bóg może w czymś takim działać?

Mamy trudność w docieraniu do Boga w szarości i codzienności naszego życia. Już bardziej do nas przemawia taki “egzotyczny” obraz Boga, chcielibyśmy, żeby był jakiś inny, z jakiegoś innego świata – jakiś nadzwyczajny. Ale tu, w tej bliskości, zwyczajności, szarości?  W naszej rodzinie?

Ta codzienność Boga jest prze Jezusa wybrana i przedłużona. Największy znak jego obecności celebrujemy w znaku chleba i to chleba powszedniego. Dlatego pierwsi chrześcijanie nie budowali świątyń, ale spotykali się po domach.

Nasze domy znają naszą słabość i niewierność i trudno nam uwierzyć, że one mogą być przestrzenią działania Boga. On tam jest obecny z całą swoją tajemnicą. Jezus jest tam posłany przez Ojca.

Niech to Słowo nas otwiera na naszą obecną sytuację. Możemy zobaczyć jak nasze domy są sakramentem działania Boga. On jest tu trudno rozpoznawalny, bo nie jest egzotyczny, nie jest dziwny, jakiś inny… Byłoby paradoksem, gdybyśmy odrzucali Boga w tym miejscu, w którym On chciał z nami być w sposób zwyczajny, a rozglądali się za tym, kiedy wreszcie wydarzy coś niezwykłego.