O słowie, które ma moc leczenia sporów i jest narzędziem do oczyszczania człowieka mówił metropolita łódzki podczas porannej Eucharystii.

5 maja ksiądz arcybiskup Grzegorz Ryś celebrował Mszę Świętą w kaplicy domu biskupiego. Podczas homilii mówił o zaskakującym zakończeniu dzisiejszego pierwszego czytania. Tłumacząc je z języka greckiego, rozumiemy, że musimy zobaczyć słowo. Obecnym problemem jest to, że zamiast patrzeć, zauważać, najpierw wydajemy sądy albo podejmujemy działania.

– Pierwszym wyzwaniem jest popatrzeć na to, co się dzieje oczami wiary. Jeśli patrzę oczami wiary, to wtedy nie tyle analizuję swoje własne poglądy, co próbuje zobaczyć w jaki sposób działa Pan Bóg. Zobaczenie działania Bożego ustawia sprawę inaczej. Wynika to z tego, że nie osądzamy i nie działamy, dokąd nie zobaczymy naprawdę – tłumaczył duszpasterz.

Metropolita łódzki podkreślał też, że istotne jest przyjrzenie się swojemu wzrokowi. Musimy zauważyć, czy nie patrzymy na sprawy z własnego punktu widzenia, z powodu własnych przywiązań. Taki sposób przesłania nam wiele aspektów i nie widzimy wtedy tak, jak Pan Bóg.

– Przyjrzeć się swojemu wzrokowi i zobaczyć, czy to jak postrzegam, jest postrzeganiem po Bożemu. Dopiero potem trzeba podejmować stosowne oceny i działania – mówił ksiądz arcybiskup. Na koniec odnosząc się do dzisiejszej Ewangelii, ksiądz arcybiskup podkreślał, że słowo Pana jest narzędziem oczyszczenia. Poddając się temu słowu, zostaniemy uwolnieni.

_____________________________
Źródło: www.archidiecezja.lodz.pl