W ostatnią sobotę w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach odbyło się trzecie spotkanie z cyklu oficjalnych rekolekcji przygotowujących do ŚDM 2016 pt. „Dla nas i całego świata”. Tym razem o Bożym miłosierdziu nauczał dominikanin o. Adam Szustak.

Wydarzenie rozpoczęła rozmowa o krakowskich świętych, św. Jacku i słudze Bożym ks. Piotrze Skardze oraz rozważania na temat dwóch uczynków miłosierdzia, nieumiejętnych pouczać oraz podróżnych w dom przyjąć. Tą część spotkania animowali dwaj katoliccy blogerzy – Tomek Adamski i Mateusz Ochman. Na pytanie od zgromadzonej młodzieży odpowiadał także o. Szustak.

Uroczystej Mszy św. przewodniczył biskup Damian Muskus. „Dzisiaj kolejna odsłona rekolekcji przygotowujących do Światowych Dni Młodzieży, z tak licznym udziałem ludzi młodych. Coraz więcej Was jest w Bazylice Łagiewnickiej. To bardzo dobry znak. To znaczy, że coraz więcej młodych pragnie omadlać dzieło Światowych Dni Młodzieży” – powiedział hierarcha.

W homilii o. Szustak podkreślił, że 10 przykazań, które Bóg przekazał narodowi wybranemu to nie tylko nakazy i zasady. Zwrócił uwagę, że są one sformułowane w czasie przyszłym poprzez słowo „nie będziesz”. „Pan Bóg dając przykazania powiedział: ‘Ja to wszystko w was zrobię, jeśli będziecie moim ludem, jeśli będziecie zawsze ze mną’ (…) Dziesięć przykazań dla mnie to jest przede wszystkim dziesięć obietnic” – wskazał.

Rekolekcjonista dodał, że Pan Bóg w przykazaniach nie zawarł czegoś niemożliwego do wykonania. „Pan Bóg powiedział do nas prośbę: ‘Weźcie ze mną bądźcie, nawet jak będziecie grzeszni, to bądźcie ze mną. W tym grzechu nie odchodźcie od mnie, tylko chodźcie z tym grzechem do mnie. I jak będziecie wytrwale ze mną, to ja powoli wyrobię w was te dziesięć zdolności’” – tłumaczył.

O. Szustak zaznaczył, że Bóg zachęca do miłowania nieprzyjaciół, co przecież wydaje się rzeczą bardzo trudną do zrobienia. „I Pan Jezus nam to tłumaczy. Jak będziemy wiedzieć, że jesteśmy synami Boga, to zrozumiemy, że nasi nieprzyjaciele też nimi są. Są naszymi braćmi. Robią zło to prawda, ale to Twoi bracia” – stwierdził. Uznał, że ludzie nie potrzebują tak naprawdę świętości, doskonałości, ale bliskości Boga, która zapewnia możliwość kształtowania Jego obietnic w człowieku.

Po Mszy św. o. Szustak wygłosił konferencję. Dominikanin zachęcił, by poza uczynkami miłosierdzia względem ciała i duszy do wypełniania przez człowieka, dostrzec, że Bóg ma podobne uczynki wobec ludzi. „Pan Bóg spełnia właśnie w tej chwili uczynek miłosierdzia względem nas. Ma taki dom Boży i mówi: ‘Przyjdźcie’” – powiedział.

Zaprosił zgromadzonych do podróży do domu Pana Jezusa, opowiadając o trzech sytuacjach, które ukazują czego Jezus się nauczył w rodzinnym domu i jak przyjmuje gości w swoich kościołach czy świątyniach. Jako pierwszą opisał „kuchnię Pana Jezusa”, w której prawdopodobnie Maryja dodawała zaczynu do ciasta, co sprawiało, że mogło wyrosnąć – podobnie jak w przypowieści, którą później Chrystus opowiedział uczniom. „Dlaczego zatem Chrystus zaprasza nas do kuchni? Jezus tutaj Wam wsadzi w duszę ociupinkę, to nie będzie prawdopodobnie nic wielkiego. Ale Jezus obiecał, że skoro tu się modlimy, wsadzi nam odrobinę zaczynu w serce i jeżeli stąd wyjdziesz, On, oczywiście z Twoją pomocą, zacznie pracować, by się to w Tobie rozrosło” – ocenił.

Następnie prelegent opowiedział o sytuacji, kiedy Jezus uciszył wzburzone jezioro. Opisał, że wtedy Chrystus przecież spał na poduszce, co odniósł do „sypialni Pana Jezusa”. „Na czym polega więc pokój domu Jezusa, gdzie jest ta poduszka. To są te wszystkie momenty, w których my wołamy, że giniemy z pretensją, że Bóg nam nie pomaga. I myślimy, ze Bóg śpi” – mówił. Unaocznił zebranym, że Jezus ucisza wzburzone fale słowami „załóż sobie kaganiec”, co powinno dawać niezwykłą nadzieję w sercu. „Jezus i zło to nie są dwaj przeciwnicy. Ewangelia mówi, że jest pan i pies. Więc w tych wszystkich miejscach, gdzie sobie myślicie, że Jezus usnął, a ja ginę i go to nie obchodzi, Bóg przekonuje, że jest potężny, a zło nie jest dla niego przeciwnikiem. Pyta tylko czemu mamy taką małą wiarę” – wyjaśnił.

Jako ostatni o. Szustak przedstawił „pokój stołowy Chrystusa” w perspektywie Ostatniej Wieczerzy i gestu umaczania chleba w misie dla Judasza. Wskazał zebranym, że gest ten wykonuje także Booz wobec Rut oraz biedak w przypowieści o owieczce, którą Natan opisał Dawidowi – i oznacza on wielką miłość. „Zobaczcie, że jesteśmy tutaj w pokoju stołowym Chrystusa – ołtarz to stół Ostatniej Wieczerzy. Więc Jezus tutaj względem nas wszystkich będzie wykonywał przede wszystkim ten jeden gest – każdemu grzesznikowi, który tutaj jest, każdemu Judaszowi, który tutaj jest, Chrystus poda kawałek chleba i zapewni, że będzie go kochał. To jest właśnie najczystsze miłosierdzie” – powiedział na zakończenie.

Rekolekcje „Dla nas i całego świata” to propozycja formacyjna Komitetu Organizacyjnego ŚDM dla młodych przygotowujących się do Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Dotychczasowymi prelegentami rekolekcji byli: w grudniu ojcowie Antonello Cadeddu i Enrique Porcu, misjonarze ze wspólnoty Przymierze Miłosierdzia z Brazylii, a w styczniu ks. Michał Olszewski SCJ, znany rekolekcjonista i egzorcysta.

_________
Foto: krakow2016.com