W środę 27 stycznia 2016 r. podczas dorocznego zjazdu misjonarzy i rekolekcjonistów Prowincji Warszawskiej Redemptorystów w Toruniu ks. Artur Godnarski, Sekretarz Zespołu KEP ds. Nowej Ewangelizacji oraz pasterz Wspólnoty św. Tymoteusza wygłosił wykład na temat Nowej Ewangelizacji.
Mówił, że łatwiej jest pracować w pojedynkę, niż być we wspólnocie i działać wspólnie z innymi. Jako duszpasterze i ewangelizatorzy powinniśmy mieć klarowną wizję i strategię naszej pracy. Ważne jest, by zaczynać z wizją końca. Zdaniem prelegenta, w Nowej Ewangelizacji kluczowymi nie są metody i narzędzia głoszenia, ale sam głoszący i jego współdziałanie z Bogiem oraz bycie w posiadanym przez Ducha Świętego.
Ks. Godnarski zauważył także, że nieraz towarzyszy nam dotkliwe poczucie zawiedzenia samym sobą i własną słabością, ale nasze rozczarowanie znajduje rozwiązanie w Bogu, który jest Miłosierny. Przyjęcie prawdy o własnej niedoskonałości i zależności od Boga sprawia, że stajemy się pokorni.
W wierzących konieczna jest przemiana z mentalności niewolnika, do mentalności syna – dziecka Bożego. Przed duszpasterzami stoi zadanie, by pomóc ludziom zmieniać ich sposób myślenia. Jest to możliwe dzięki przyjęciu orędzia Ewangelii – kerygmatu, który prowadzi do wyzwolenia. Zadaniem osób odpowiedzialnych za duszpasterstwo nie jest udzielanie odpowiedzi na wszystkie pytania, z jakimi ludzie do nas przychodzą, ale wzbudzenie w człowieku pragnienia spotkania z Żywym Bogiem i stworzenie przestrzeni do tego spotkania.
Prelegent stwierdził, że zmiana mentalności jest możliwa dzięki Duchowi Świętemu oraz zachęcił słuchaczy do bycia w głównym nurcie Kościoła, jakim jest obecnie wezwanie do Nowej Ewangelizacji. Dokonuje się to, gdy jesteśmy pełni Ducha Świętego i głosimy Ewangelią, która zmienia nasze codzienne życie, a nie jest tylko historią odczytywaną z pożółkłych kartek. Jako duszpasterze powinniśmy postawić sobie pytanie: Czy jestem misyjny? Czy nie uciekam do swojego świata? Czy Duch Święty posiada mnie? Czy może mnie używać?

Dzięki doświadczeniu miłosierdzia Bożego może zmienić się nasz sposób patrzenia na świat i drugiego człowieka i wtedy zaczynamy widzieć rzeczywistość tak, jak widzi ją Bóg.