Młodzi, którzy przyjechali do Panamy na Światowe Dni Młodzieży często chcieliby zmienić świat. To bardzo wzniosłe marzenie. Trzeba im jednak przypominać, że oni sami muszą być przedmiotem tej przemiany. Świat się nie zmieni, dopóki nie zmienimy się my sami – powiedział kard. Luis Antonio Tagle z Filipin.

Dzieląc się swymi doświadczeniami z pierwszych dni w Panamie, przyznał, że dla biskupów jest to okazja do spotkania i rozmowy z młodymi. Można z nich wyciągnąć wnioski na przykład w sprawie religijnej formacji młodych pokoleń.

“Myślę, że młodych ludzi, a w szczególności katolików bardziej pociąga bezpośrednie zaangażowanie, służba, dzieła miłosierdzia. Niestety nasze podejście do duszpasterstwa młodzieży nie uwzględnia tego faktu. Bardzo często zaczynamy od inicjacji doktrynalnej, a dopiero potem wprowadzamy ich do działania. Myślę, że powinniśmy odwrócić ten proces. Trzeba dać młodym doświadczenie służby bliźniemu, aby ich serce zapałało. To już jest formacja. Dla wielu jest to początek spotkania z Ewangelią – stwierdził filipiński hierarcha.

Jego zdaniem po tym konkretnym doświadczeniu działania, można zachęcić młodych, by nazwali to, czego doświadczyli. “I w tym pomocna jest katecheza czy duszpasterstwo biblijne. Myślę, że dzisiejsze problemy leżą nie tyle w młodzieży, ale w naszym duszpasterskim podejściu. Jeśli zaprowadzimy młodych do potrzebujących, damy im możliwość służyć z miłością, będą to robić z zadowoleniem” – powiedział kard. Tagle.

________________________

Źródło: eKai.pl

Fot. Paulina Krzyżak / flickr.com