Na pomysł stworzenia swojego rodzaju „szkolnego ewangeliarza” wpadł Jarosław Agaciński nauczyciel religii w jednej z lubelskich podstawówek.

Choć wydawałoby się, że inicjatywa, mimo że godna podziwu w dzisiejszych czasach nie może wypalić, to jednak okazało się, że zarówno nauczyciele jak i rodzice z wielkim entuzjazmem włączyli się w realizację nietuzinkowego projektu.

– Od 23 lat pracuję jako katecheta w I Społecznej Szkole Podstawowej dziś im. B. Chrobrego – mówi Jarosław Agaciński. – Przyglądając się poziomowi i sposobowi życia rodziców i dzieci, szukałem pomysłu jak ich zachęcić do większego zaangażowania w życie religijne. Nawyk ciągłego korzystania z multimediów, słuchania i pobierania różnych informacji z portali społecznościowych, podsunął mi pomysł, aby wykorzystać to przyzwyczajenie do stworzenia programu angażującego zarówno dzieci jak i dorosłych do czytania Słowa Bożego i stworzonych do tekstu komentarzy – opowiada.

Pomysł ten J. Agaciński nazwał „ewangeliarzem szkolnym”. – Autorami komentarzy do Ewangelii w naszym ewangeliarzu są członkowie społeczności szkolnej: rodzice, nauczyciele, pracownicy szkoły – wyjaśnia. – Komentarze są pisane, odczytywane, nagrywane a także drukowane na kartkach. A adresatem komentarzy są oczywiście uczniowie – dodaje.

A wszystko zaczęło się od tego, że pan Jarosław kilka lat temu namówił paru nauczycieli, aby rano przed lekcjami czytali dzieciom Ewangelię z dnia lub innych wybrany tekst z Biblii. – Dzieci widząc, że ich nauczyciel czyta Słowo Boże, doświadczały, że religia nie jest tylko teorią głoszoną przez katechetę, bo on „musi” o tym mówić – stwierdza J. Agaciński.

Dziś inicjatywa szkolnego katechety ma formę centrum mutlimedialnego umożliwiającego pobieranie tekstu Ewangelii z najbliższej niedzieli lub święta, pobieranie tekstu komentarza do Ewangelii ułożonego przez wybranego rodzica lub nauczyciela, ewentualnie odsłuchanie Ewangelii i komentarza nagranego przez rodzica lub nauczyciela i umieszczonego na tablicy mutlimedialnej w formie mp3.

– Kilkadziesiąt dzieci codziennie słucha Słowa Bożego płynącego z zamontowanych na multimedialnej gazetce szkolnej odtwarzaczy mp3, które jest czytane przez poszczególnych rodziców i nauczycieli – cieszy się Jarosław Agaciński. – W ciągu dnia ustawiają się kolejki do odsłuchania tekstów. Około 40 dzieci pobiera codziennie także kartki ze Słowem Bożym i rozważaniem Ewangelii.

Katecheta podkreśla, że cały czas szuka pomysłów wychodzenia do dziecka znajdującego się w otoczeniu „mutimedialnego” świata. – Chcę znaleźć sposób mówienia o Bogu na płaszczyźnie, na której dzieci i dorośli się znajdują – zaznacza. – Obecne stadium ewangeliarza nie jest efekt finalny. Widzę, że już teraz zmienia się sposób podchodzenia uczniów do tekstów Pisma Świętego. Dlatego wciąż chcę na bieżąco odczytywać kierunek rozwoju formuły ewangeliarza.

J. Agaciński, by zachęcić także inne szkoły ido powielenia jego projektu, przygotował specjalną broszurę wydaną przez wydawnictwo Natan, w której dokładnie opisuje krok po kroku jak stworzyć projekt pod hasłem „Ewangelia rodzicem i nauczycielem pisana”.

________________

Źródło: lublin.gosc.pl